beztroska i nuda

Ostatnio prześladują mnie wspomnienia. Przypominają mi się przedziwne szczegóły z życia przed Búhokidem. Często sięgam pamięcią do czasów, które naprawdę nie wiele mają wspólnego z moim obecnym życiem. I tak się zastanawiałam, o co chodzi, po co latam po tych dziuplach w mojej głowie, czego szukam, co chcę schować?

Minęło 9 miesięcy z pisklakiem, to dokładnie tyle, ile trwała ciąża. Być może moja podświadomość robi jakiś bilans? Może dotarło do mnie, do mego najgłębszego interświata, że czasy „przed” odeszły bezpowrotnie? Życie już nigdy nie będzie takie samo! Już nigdy nie będę miała beztroski, spontanicznego wypadu nad morze, czy rocznego pobytu w obcym kraju. Wiem, że to co mam w zamian jest niesamowite, niemniej jednak coś tym moim umysłem targa. Chyba jest mi potrzebne takie wewnętrzne uporanie się ze zmianą, a macierzyństwo, to przecież nie rurki z kremem. Nie zawsze jest tak wspaniale, baloniki, torciki i kokardki, jak na urodzinowym przyjęciu.

Świat mocno stanął na głowie. 9 miesięcy w domu z dzieckiem robi swoje. Przez ten czas mamy nie tylko napawają się cudownością swej pociechy, ale i zmagają z przeróżnymi trudnościami i najzwyklejszą nudą! Wspaniale jest obserwować jak się maluszek rozwija, uczy nowych rzeczy i coraz lepiej się z nami komunikuje. Trochę gorzej, kiedy np. odkryje, że potrafi rzucać przedmiotami i nie chce przestać tego robić. Ostatnio Búhokid stanął przy wannie, dorwał gumowe zabawki kąpielowe i wrzucał do wanny. Miał z tego ogromną radość, a ja stałam obok, dumna, że me dziecko takie kumate i podawałam zabawki. Fajnie było przy pierwszych kilkunastu rzutach, a potem marzyłam, żeby mu się znudziło, ale gdzie tam! Godzinę spędziliśmy w łazience – on rzucał, ja podawałam i tak w kółko! Oszaleć można! Podobnie jest z lustrami, piekarnikiem i pralką, przy których spędzamy całe godziny!

Podobno nudzi się tylko ten, kto sam jest nudny. W tym przypadku nie chodzi jednak o brak kreatywności, bezczynność, czy nadmiar czasu. Powtarzanie tych samych czynności tyle razy nudzi i męczy tak, że na koniec dnia siedzę zawieszona i zastanawiam się, jak zresetować mózg!

Nie chcę tutaj umniejszyć macierzyństwu, ponieważ jest to mega wyzwanie, wymagające dużo miłości, cierpliwości, mądrości i poświęcenia. Jest to niesamowicie fascynująca przygoda, do której trzeba podejść z otwartym umysłem, ogromnym sercem, kreatywnymi pomysłami i ambicją. Bardzo dużo rozmawiam z Búho, czy z przyjaciółkami o metodach wychowawczych, radzimy sobie na wzajem, dzielimy się doświadczeniami i recenzujemy wyczytane teorie. Obmyślamy co zrobić, by dzieci nas słuchały, jak radzić sobie z histerią, czy usypianiem malucha o rozsądnej, wieczornej porze. Uwielbiam te spotkania i rozmowy. Nieraz z Búho potrafimy przedyskutować cały wieczór o tym, jaki kierunek wychowawczy obieramy. A rano znowu wpadam w wir codziennych obowiązków domowych – pranie, gotowanie, sprzątanie, spacerek, kupka, gapienie się w pralkę i rzucanie zabawek. Tyle zostaje z intelektualnych wyzwań.

Myślę, że te moje wspomnieniowe powroty do beztroski i momenty macierzyńskiej nudy, to nie jest nic wyjątkowego, niespotykanego. Po prostu kolejny etap. Ciekawe co będzie dalej? Powrót do pracy?

Advertisements

2 thoughts on “beztroska i nuda

  1. Chyba każdy wspomina czasy sprzed ciąży… kiedy wstawało się w sobotę o 10.00 polatało się w piżamie i miało się czas tylko dla siebie… człowiek tęskni często za tym co nie wróci, co nie znaczy, że teraz jest gorzej. Jak Wiktor rano najczęściej o 6.00 rano wstaje i całuje mamę i tatę w policzek albo w usta to jest najlepsze uczucie na świecie a zmęczenie nie jest już ważne. Jak mówi mama lub tata i się przytula bez przyczyny nic tego nie zastąpi :).

    Lubię to

    • Haniu, tak jak piszesz, wspomnienia przychodzą, są miłe i wprowadzają w lekką nostalgię, ale nie zmienia to faktu, że to co mamy teraz jest najpiękniejsze i najwspanialsze. Cieszę się, że miałam szansę doświadczyć tej fajnej beztroski wcześniej, bo nie mam czego żałować i mogę się oddać macierzyństwu wraz z jego nudnymi momentami 😉

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s